Z pieśni o podstępnej teściowej


W 1898 roku ukazała się publikacja Władysława Łuszczkiewicza o kościele św. Katarzyny w Krakowie. Badacz opisał w niej między innymi wielki arras, rozwieszony w bocznej nawie, nie związany z przeszłością kościoła, a ofiarowany przez Stanisława Górskiego około roku 1870. Według podanej przez Łuszczkiewicza informacji, podarowany gobelin oraz dwa inne, przywiózł do rodzinnego majątku ojciec darczyńcy, generał biorący udział w wojnach napoleońskich. W 1863 roku dwa gobeliny uległy zniszczeniu, a trzeci zniszczony ogniem podarowano kościołowi. Łuszczkiewicz zauważał, że „Rzecz sama piękna, ale temat świecki gobelinu nie przystaje do otoczenia i tła kościelnego.” (Kościół św. Katarzyny z klasztorem OO. Augustianów, s.72). W kilkanaście lat później arras został opisany przez romanistę i historyka sztuki, Mariana Morelowskiego, który rozpoznał na nim sceny ze średniowiecznej, starofrancuskiej „Pieśni o rycerzu z łabędziem” (La chanson du chevalier au cygne). Główny bohater tej legendy herbowej to przodek Gotfryda de Bouillon, jednego z dowódców pierwszej wyprawy krzyżowej (1096 – 1099), który po zdobyciu Jerozolimy objął władzę królewską przyjmując tytuł Obrońcy Grobu Świętego. Epos powstał przed końcem XII wieku na gruncie obszernego opisu pierwszej wyprawy krzyżowej, wzbogaconego o wątki mitologii greckiej, w szczególności zaś z historii o Amorze i Psyche.

Prawdopodobnie krakowski arras to część serii opowiadającej całą legendę i stanowiącej rodzaj dekoracji obiegającej wokół salę. Cenny arras został kupiony u Pasquiera Greniera obywatela i rajcy miasta Tournai, od 1447 roku największego producenta i handlarza tkanin w całej północnej Francji. W 1462 roku otrzymał go w upominku od księcia Burgundii Filipa Dobrego biskup miasta Arras, kardynał Jean Jouffroy. Brak jednak informacji jak rozporządzono schedą po zmarłym niebawem dostojniku. Dopiero w 400 lat później odnalazły się dwa fragmenty, jeden w Krakowie, drugi w Wiedniu. Ten drugi dostał się do zbiorów Austriackiego Muzeum Sztuki i Przemysłu (obecnie Sztuki Stosowanej) z rąk holenderskiego antykwariusza.

Arras ze scenami z francuskiej legendy o rycerzu z łabędziem w kościele św. Katarzyny. Fot. Natan lub Amalia Krieger, około 1900, ze zbiorów MK
[Fotografia czarno-biała. Tkanina rozwieszona na drążku, w tle ściana z obrazami]

Arras wykonany został z wełny i z rzadko użytych nici jedwabnych i metalowych (srebrnych), techniką haute-lisse, czyli na pionowych krosnach. Przedstawiona na tkaninie legenda opowiada o przystojnym i dzielnym królu imieniem Oriant, który posiadał miasta, zamki, miasteczka i wsie, a w potrzebie sto tysięcy ludzi   mógł zgromadzić. Miał on żonę Beatris o jasnej twarzy i matkę Matabrunę, złośliwą diablicę która nie cierpiała swojej synowej i zawsze starała się ją poniżyć i zawstydzić. Toteż gdy Beatris urodziła siedmioro dzieci, nienawidząca ją podstępna teściowa, aby oczernić synową jako czarownicę, podłożyła w ich miejsce siedmioro szczeniąt (symbol nieprawego potomstwa).

Te właśnie początkowe sceny z eposu znalazły się na wiedeńskiej części arrasu. Nieszczęsne dzieci miały zostać zgładzone przez sługę Matabruny, ten jednak nie mógł się zdobyć na tak podły czyn – zostawił więc niemowlęta w lesie. Znalazł je i uratował świątobliwy pustelnik. Każde z dzieci posiadało cudowny łańcuszek, jego zgubienie powodowało zamianę w łabędzia. Te właśnie łańcuszki zrabował inny sługa Matabruny, lecz zdobył ich tylko sześć. Dalszą część opowieści możemy prześledzić na krakowskiej części arrasu. Pierwsza chronologicznie scena znajduje się w lewym dolnym rogu i przedstawia Matabrunę odwiedzającą złotnika, któremu kazała przetopić łańcuszki na wspaniały kielich. To właśnie ona siedzi z prawej strony, a złotnik wręcz jej kielich. Ponieważ jednak łańcuszki były zaczarowane na kielich wystarczyło przetopienie tylko jednego z nich, pozostałe chytry rzemieślnik zachował dla siebie.

[Fotografia czarno-biała – fragment. Siedząca Matabruna odbiera kielich od złotnika, w tle stoją dworzanie]

Kolejna scena usytuowana jest powyżej pierwszej, w lewym górnym rogu. Ukazuje chłopca imieniem Elias w stroju z liści i z łańcuszkiem na szyi, który karmi 6 łabędzi, swoje zaczarowane rodzeństwo. Młodzieniec nie wie jednak, że to jego pięciu braci i siostra.

[Fotografia czarno-biała – fragment. Z prawej chłopiec, z lewej 6 łabędzi pływających po stawie, w tle wzgórza i zabudowania]

Następny obraz, u góry po prawej, składa się z dwóch scen. W pierwszej z nich anioł zwiastuje pustelnikowi, kim jest jego wychowanek Elias, i że ma on obronić swoją matkę, która wreszcie, ku uciesze Matabruny, ma zostać spalona na stosie. W drugiej scenie pustelnik poucza Eliasa, przyszłego Rycerza z łabędziem, czego musi dokonać, choć wychowany w głuszy chłopak nigdy nie walczył.

[Fotografia czarno-biała – fragment. Z lewej anioł i pustelnik z księgą, z prawej pustelnik rozmawiający z chłopcem, w tle pustelnia]

Ostatni obraz znajdujący się u dołu z prawej, ukazuje dwór króla Oranta, który siedzi w centrum na tronie pod baldachimem. Z lewej stoi Elias, w swym stroju z liści, wyzywający na sąd boży rycerza Matabruny, Malquarrego. Obok niego Beatris, klęcząc, błaga Boga o pomoc. Z prawej strony stoi jej mściwa teściowa ze swym rycerzem. Na tym kończy się utkana opowieść. Dalsze losy przedstawione były z pewnością na zniszczonych arrasach. Oczywiście dobro triumfuje. Elias zwycięża w pojedynku, czarny charakter czyli złowroga babunia zostaje przykładnie ukarana, a rodzina, dzięki chytrości złotnika, wreszcie może się połączyć. Niestety jeden z braci na zawsze pozostaje łabędziem i odtąd towarzyszy Eliasowi w jego rycerskich czynach.

Na arrasie w postaci króla Oranta sportretowany został książę burgundzki Filip III Dobry, jego żonę Izabelę Portugalską ukazano jako Beatris, a syna Karola Śmiałego jako Eliasa. Dwór burgundzki był ostatnią przystanią świetności rycerskiego obyczaju. Filip Dobry odwoływał się do swego antenata, Gotfryda z Bouillonu, a nawet aż do jego rzekomego przodka, rycerza z łabędziem. Dla uczczenia planowanej przez Filipa krucjaty anty tureckiej zorganizowano w Lille niesłychanie wystawną ucztę i turniej. W turniejowych szrankach stanęli krewni Filipa Dobrego, a rolę rycerza z łabędziem odegrał Adolf de Cleves, zięć i siostrzeniec księcia.

[Fotografia czarno-biała – fragment. W centrum król, wokół rodzina i dworzanie]

W 1921 roku arras zdeponowany został na Wawelu i ozdobił odrestaurowaną salę zwaną Pod Przeglądem Wojsk, a w 1939 wraz z innymi skarbami wawelskimi wywieziono go za granicę. Rewindykowany z Kanady w roku 1961 powrócił na Wawel. Motyw Rycerza z łabędziem w 2 połowie XIII wieku pojawił się w poematach niemieckich łącząc ród Rycerza z łabędziem z opowiadaniem o świętym kielichu, Graalu, dając tym początek popularności postaciom Parsifala oraz jego syna Lohengrina. Bohaterowi ci stali się inspiracją dla kompozytora Richarda Wagnera oraz dla władcy Bawarii króla Ludwika II zwanego Bajkowym Królem.

Sala zwana Pod Przeglądem Wojsk na zamku wawelskim. Fot. Stanisław Mucha, około 1932, ze zbiorów MK
[Fotografia czarno-biała. Sala z kasetonowym stropem, pod którym fryz. Na ścianach obrazy, z lewej arras]
Share This