Rośliny Amalii


Jeśli chcecie się dowiedzieć co Amalia Krieger hodowała na parapetach kamienicy Bonerowskiej, ten tekst jest właśnie dla Was!

Nie od dziś wiadomo, że fotografię można odczytywać i oglądać na wielu poziomach. Dlaczego więc w monochromatycznych ujęciach nie dostrzec zieleni …

W chwili kiedy Amalia Krieger przejęła rodzinny zakład fotograficzny na portretach jej autorstwa wyraźnie daje się wyczuć kobiecą  rękę. Dowodem na to stają się ogromne ilości kwiatów doniczkowych pieczołowicie rozstawianych w atelier dokoła portretowanych osób.

Amalia Krieger, autor fot. Ignacy Krieger, ok. 1880; wł. MHK

Niezwykłość tych ujęć kryje się w fakcie, że kiedy na nie patrzymy widzimy dwa równorzędne byty sportretowane obok siebie; człowieka-modela i roślinę-modela.

Majestatyczna araukaria i smukłe oleandry  niemal na baczność towarzyszą pozującym żołnierzom.

Portret legionisty, autor fot. Amalia Kriger, ok. 1915-1916; wł. MHK
Legioniści, autor fot. Amalia Krieger, 1915-1916; wł. MHK

Palmy pokojowe o rozłożystych liściach pięknie wypełniają przestrzeń w otoczeniu pozujących dam. Moda na te kwiaty przyszła do Polski z Wielkiej Brytanii, a własnoręcznie wyhodowana z nasiona palma była marzeniem każdej pani domu.

Młoda kobieta, autor fot. Amalia Krieger, ok. 1910; wł. MHK

Odwiedzający atelier Kriegerów nieraz pozowali w prawdziwym kwiatowym dywanie – tkanym zielistkami, dracenami czy mirtem.

Młoda kobieta, autor fot. Amalia Krieger, ok. 1910; wł. MHK

Czasem zaś na stole pojawiał się niezwykle popularny w XIX wiecznych domach plektrantus (komarzyca) uważany za odstraszacz moli.

Portret mężczyzny, autor fot. Amalia Krieger, ok. 1900; wł. MHK

Na atelierowej balustradzie często pojawia się niezwykle efektowna żardiniera.

*W dzisiejszym wpisie wystąpiły gościnnie:


Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This