Dawne rogatki miejskie


Kres istnienia Królestwa Galicji i Lodomerii, które zakończyło swój polityczno – administracyjny żywot ponad 100 lat temu, stał się jednocześnie źródłem galicyjskiego mitu, owej specyficznej mody na galicyjskość, sentymentu, który stanowi do dzisiaj pożywkę dla pisarzy, poetów, turystyki i restauratorów. Czy rzeczywiście jest za czym tęsknić? Jak się żyło ówczesnym krakowianom, jakie były koszty życia, ceny podstawowych produktów, jakie płacono podatki? Jednym ze świadectw, które dają asumpt do rozważań na ten temat, są klisze z kolekcji Kriegerów, znajdujące się w zbiorach Muzeum Krakowa, przedstawiające krakowskie rogatki. Pobierano tam nie tylko myto, ale także czopowe, czyli opłatę  od napojów alkoholowych. Jak donosił w “Opisie miasta Krakowa w obrębie okopów z r. 1836” Stanisław Kawecki, rogatki miały zapobiegać “przemycaniu trunków i innych kontraband”. Stanisław Kawecki, Opis miasta Krakowa w obrębie okopów w r. 1836 : (z planem miasta Krakowa z r. 1836 i illustracyami), Kraków, 1836,  s.36. Budowę okopów miejskich, wspomnianych w tytule opracowania Kaweckiego, rozpoczęto w 1794 roku, wkrótce po rozpoczęciu Insurekcji Kościuszkowskiej. Był to niski ziemny wał wraz z płytką suchą fosą, który wzmocniono i ostatecznie zamknięto w roku 1802. Umocnienia te nie miały raczej charakteru militarnego, bardziej policyjno-administracyjny, nazwano je później okopami akcyzowymi i wyznaczały w przybliżeniu tzw. linię akcyzową, którą otoczony został Kraków. Mogła ona być przekraczana tylko w określonych miejscach, w których działały rogatki. Podatek akcyzowy, który obowiązywał na terenie monarchii austro-węgierskiej, wraz z towarami objętymi akcyzą już wcześniej, obejmował między innymi cukier, trunki, tytoń, oleje mineralne i naftę, ale także bibułki papierosowe, drożdże, karty do gry, sól i mięso, drób, ryby, mąkę, chleb, jarzyny, owoce, a nawet słomę i siano. Oprócz akcyzy na rogatkach miejskich pobierano tradycyjne myto, zwane popularnie rogatkowym. Składała się na nie opłata drogowa, zwana również szosową, pobierana od każdej sztuki bydła lub konia, mostowa, za przejście lub przejazd mostem i przewozowa za przepłynięcie Wisły pod Wawelem. Podatki te sprawiały, że ceny wielu artykułów podstawowej potrzeby były znacznie wyższe niż poza granicami miasta, a wielu mieszkańców, zwłaszcza na krakowskim Kazimierzu, żyło na granicy nędzy. Według Raptularza Krakowskiego z 1915-1916 roku za 2 kg masła kupujący płacił 21 Koron, za 500 ziemniaków 50K, za zakup butelki wódki około 3,5K zaś miesięczny koszt tytoniu to około 25K. Pod koniec I wojny jednorazowy wydatek na ser, masło i chleb to już jednak kwota około 5K. Pensja sędziego Sądu Karnego wynosiła około 790K, zaś pensja służby to około 40K. Dysproporcje były więc ogromne…Raptularz na Rok 1916, Kraków 1916. Jak zauważa Paweł Dettloff na łamach Rocznika Krakowskiego “myto rogatkowe i czopowe zaliczały się do największych pozycji w źródłach dochodu miasta (zapewnić mogły nawet przeszło 65% z wszystkich dochodów) […]. Na rzecz gminy szedł dodatek do wspomnianej akcyzy od wszystkich artykułów nią objętych […]. W 2. połowie XIX wieku myto i akcyza stanowiły wciąż wzrastającą pozycję w dochodach miasta.” Paweł Dettloff, Dawne rogatki miasta Krakowa, Rocznik Krakowski Tom LXXVI (2010), s.64-65. Szereg przywilejów i praw, które uzyskała Galicja w ramach autonomii w latach 1860-1873 nie obejmowało zwolnienia z podatku akcyzowego, a miasto Kraków po uprzednim objęciu władzy nad samorządem, w całości przejęło prawa do akcyzy.  System poboru akcyzy przetrwał w prawie niezmienionej formie aż do roku 1923, kiedy zakończono reformę system unifikacji podatkowej, rozpoczętą po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku.

W spuściźnie Kriegerów zachowały się trzy klisze przedstawiające rogatki krakowskie; jedna z rogatką Wolską i dwie ze Zwierzyniecką. Wszystkie są autorstwa Natana Kriegera, zostały wykonane w technice żelatynowo – srebrowej w latach 1895 – 1900.

Rogatka przy ul. Wolskiej (obecnie ul. Piłsudskiego 29), fot. Natan Krieger, ok 1895, ze zbiorów Muzeum Krakowa

Rogatka Wolska, zlokalizowana przy dzisiejszej ulicy Piłsudskiego 29 (dawniej Wolska) została wybudowana w 1893 roku. Jest najstarszą zachowaną rogatką i jednocześnie jedyną noszącą cechy neorenesansowe. Została zbudowana według projekt architekta i budowniczego Stefana Żołdaniego (projektował między innymi budynek szkoły przy ul. Dietla 70). Wcześniejsza rogatka Wolska zlokalizowana była bardziej na wschód, nieopodal zasypanego później koryta Rudawy (na przecięciu dzisiejszych ulic Retoryka i Garncarskiej). Na moście na Rudawie umieszczony był szlaban, a rogatka nosiła również nazwę “Spalony most”. Dopiero jednak budynek uwieczniony na kliszy Kriegera stał się pierwszą, stałą, murowaną siedzibą rogatki przy ul. Wolskiej. Rogatka w kształcie z czasów Natana Kriegera zachowała do dzisiaj swój pierwotny kształt, zlikwidowany został jedynie dach pulpitowy wsparty drewnianymi słupami od strony dzisiejszej ulicy Piłsudskiego. Na kliszy Kriegera widoczna jest południowa fasada budynku. Na froncie, pod ozdobnym reliefem wieńczącym szczyt fasady możemy dostrzec datę budowy. Przed krytym gankiem stoi grupa osób, w tym umundurowany urzędnik poboru akcyzy. Na lewo od budynku widoczny jest wał kolei obwodowej zwanej cyrkumwalacyjną, która istniała do 1911 roku. Obecnie w budynku dawnej rogatki mieści się Krakowskie Centrum Rozwoju Edukacji i Doskonalenia Nauczycieli.

Drugą z rogatek, którą fotografował Natan Krieger jest nieistniejąca już dzisiaj rogatka Zwierzyniecka. Znajdowała się pomiędzy Wisłą, a dzisiejszym domem handlowym Jubilat, przy końcowym odcinku ulicy Zwierzynieckiej, niegdyś pod numerem 42. Rogatka zwrócona była tyłem do Wisły. Została zbudowana w latach 1891-1892, a więc w podobnym okresie co rogatka Wolska. Prawdopodobnie projektował ją również autor rogatki Wolskiej, wspomniany już Stefan Żołdani. Na pierwszej kliszy Kriegera widzimy ceglany, nieotynkowany, wolnostojący budynek o rozłożystej bryle oraz oszklonym z boku zadaszeniu nad drzwiami wejściowymi. Okna wieńczą zamknięte łuki, fasada w lewej części budynku zakończona jest schodkowym szczytem. Podobnie jak na kliszy z rogatką Wolską przed wejściem stoi grupa mężczyzn wśród, których również dostrzeżemy umundurowanego poborcę.

Rogatka przy ul. Zwierzynieckiej (nieistniejąca), fot. Natan Krieger, ok 1900, ze zbiorów Muzeum Krakowa

Trzecia z kriegerowych klisz przedstawia rogatkę Zwierzyniecką z perspektywy ulicy Zwierzynieckiej, od wschodu, zza nieistniejącego już dziś mostu na Rudawie (koryto Rudawy zostało zasypane a most zlikwidowany w latach 1911-1912). Wschodnią fasadę rogatki i fragment jej frontu widać za mostem, za nią po lewej w tle możemy zobaczyć kolejowy most dębnicki.


Widok rogatki zwierzynieckiej z perspektywy mostu na Rudawie, fot. Natan Krieger, ok 1900, ze zbiorów Muzeum Krakowa

Po roku 1870 istniało w sumie 11 rogatek; Podgórska (na Kazimierzu przy moście na Wiśle), Grzegórzecka, Mogilska, Rakowicka, Warszawska I, Warszawska II, Krowoderska, Łobzowska, Czarnowiejska oraz opisywane Wolska i Zwierzyniecka. Wraz z powiększeniem się obszaru Krakowa zmieniała się liczba i lokalizacja rogatek. Stare budynki traciły swoje pierwotne funkcje lub zostały wyburzane, tak jak rogatka Zwierzyniecka, która przetrwała do roku 1923. Do dziś zachowało się dziewięć rogatek. Cztery z nich; przy al. 29 Listopada 31, Rakowickiej 43, Kobierzyńskiej 87 i Twardowskiego 45 są wpisane do rejestru zabytków. Kolejne cztery; Wolska, “Pod Figurą” przy ul. Łokietka 32, “Pod Kasarnią” przy ul. Wrocławskiej 91 i “Na Dębnikach” przy ul. Tynieckiej 46 czekają na wpis. Poza rejestrem pozostaje budynek przy ul. Prądnickiej 34 znajdujący się w rękach prywatnych. Niezależnie od ich walorów architektonicznych wszystkie mają wartość historyczną i stanowią materialne świadectwo minionej epoki.

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This