Niezalepka, dopiśnica, listowstręt.


Wymienione w tytule wyrazy to tylko kilka przykładów rodzimych nazw karty korespondencyjnej, zaproponowanych przez uczestników konkursu w 1900 roku.

Pierwsze karty korespondencyjne zostały wprowadzone do obiegu w monarchii austro-węgierskiej w 1869 roku, a ich pomysłodawcą był Emanuel Hermann profesor Uniwersytetu Wiedeńskiego. Z podobną inicjatywą wystąpił cztery lata wcześniej Heinrich Stephan ówczesny Poczmistrz Berlina. Jednak wprowadzenie specjalnego kartonika dla otwartej korespondencji uznano za zbyt śmiały pomysł i odrzucono. Obecnie obu panów uważa się za ojców karty korespondencyjnej. Wprowadzenie przez pocztę tej nowej usługi początkowo nie zyskało poparcia opinii publicznej z powodu braku prywatności przekazywanych informacji. Obawiano się możliwość „pogwałcenia tajemnicy korespondencji” – wszak karta miała z jednej strony miejsce na adres i znaczek, a druga jej strona przeznaczona była na korespondencję, którą każdy urzędnik pocztowy mógł przeczytać. Szybko jednak okazało się, że nowa usługa jest znacznie tańsza, a to zyskało jej uznanie. Wkrótce na kartkach do korespondencji zaczęły pojawiać się pierwsze rysunki i napisy okolicznościowe, które początkowo znajdowały się w rogu kartki.


Awers karty korespondencyjnej z litografowanymi widokami Krakowa wykonanymi na podstawie fotografii Ignacego Kriegera. Wyd. Księgarnia Stanisława Andrzeja Krzyżanowskiego, 1897-1904, ze zbiorów MK
[Pocztówka. Trzy widoki Krakowa: kopiec Kościuszki, Sukiennice i fragment Rynku Głównego z kościołem Mariackim, w dekoracyjnym ramkach ozdobionych wiciami roślinnymi i kwiatami]

Rewers karty korespondencyjnej. Wyd. Księgarnia Stanisława Andrzeja Krzyżanowskiego, 1897-1904, ze zbiorów MK
[Pocztówka. U góry z prawej miejsce na znaczek, poniżej linie do wpisania adresu odbiorcy]

Z czasem ilustracje zaczęły zajmować coraz więcej powierzchni. Często więc na tekst pozostawało niewiele miejsca. Dlatego więc w 1904 roku, poczta zmieniła zasady umieszczając obrazek na jednej stronie zaś drugą pozostawiając na korespondencję, zaadresowanie oraz naklejenie znaczka. W produkcję kartek włączyli się utalentowani twórcy – litografowie, fotograficy, malarze. Jednym z nich był Natan Krieger, który udostępnił swoje fotografie.


Reprezentacyjna zabudowa ulicy Basztowej wzdłuż Plant. Wydawnictwo Salon Malarzy Polskich, 1900, ze zbiorów MK
[Pocztówka. Na pierwszym planie ulica z lewej, Planty z prawej, w głębi dwupiętrowe budynki]

Reprezentacyjna zabudowa ulicy Basztowej wzdłuż Plant. Fot. Natan Krieger, ok. 1890, ze zbiorów MK
[Fotografia czarno-biała.]

Natan Krieger, który po śmierci ojca przejął rodzinny interes, korzystał także z odziedziczonych po Ignacym negatywów na podłożu szklanym, wykonując z nich odbitki. Dużym powodzeniem cieszyły się nadal krajowidoki, traktowane jako pamiątki z podróży do Krakowa, który wówczas pełnił szczególną rolę jako „Matecznik Polski” i przyciągał licznych turystów i pielgrzymów. Chętnie zaopatrywali się oni w ukazujące Kraków widoki fotograficzne, dla których konkurencją stawała się jednak ciesząca się coraz większą popularnością karta korespondencyjna. Karty z ilustracją wykonywane były techniką litografii. Z kolei wprowadzenie światłodruku do produkcji widokówek umożliwiło wykorzystanie jako ilustracji widoków fotograficznych. Do ich produkcji wykorzystywano powszechnie klisze z zakładu Kriegerów, które używane były przez większość wydawców działających w Krakowie na przełomie XIX i XX wieku, a nawet jeszcze długo później. Uwiecznione przez fotografów widoki często były kolorowane.


Zamek wawelski od strony północno-wschodniej. Fot. Ignacy Krieger,  lata 70. XIX w, ze zbiorów MK
[Fotografia czarno-biała. Fragment ufortyfikowanego wzgórza z dwoma skrzydłami zamku.]
Zamek wawelski od strony północno-wschodniej. Wydawnictwo Kart Artystów Polskich A. S., 1907, ze zbiorów MK
[Pocztówka barwna]

Pod koniec XIX wieku widokówki zyskały olbrzymią popularność, a okres od końca XIX wieku do zakończenia pierwszej wojny światowej nazywany jest jej złotym okresem. Widokówki stały się obiektem pasji kolekcjonerskiej. Na całym świecie organizowano wystawy, wydawano specjalistyczne pisma i zrzeszano się w klubach kolekcjonerskich. W roku 1900 w Warszawie odbyła się Wystawa Kart Pocztowych zorganizowana przez Towarzystwo Dobroczynności. Podczas wystawy ogłoszono konkurs na polską nazwę ilustrowanej karty bowiem takiego określenia w języku polskim do tej pory brakowało. Powszechnie posługiwano się pochodzącym z rosyjskiego słowem „odkrytka” lub nazwą „korespondentka”, utworzoną od niemieckiego Correspondenz-Karte. Wśród zgłoszonych 296 pomysłów znalazły się m.in. takie nazwy, jak: bezkopertka, niezalepka, otwartolist, nibylist, śmieciuszka, kilkusłówka, wiadomostka, zwiastunka, dopiśnica, pośpieszka, listowstręt. Jury do drugiego etapu konkursu wybrało pięć propozycji: liścik, listówka, otwartka, pisanka i pocztówka, a publiczność zwiedzająca wystawę miała wybrać jedną. Największe uznanie uzyskała „pocztówka” i to ona wygrała konkurs. Propozycja została zgłoszona przez „Marię z B.”, zaś pod tym pseudonimem ukrył się nasz przyszły noblista – Henryk  Sienkiewicz!


Sukiennice od strony północno-zachodniej. Wyd. J. K., 1915, własność prywatna, wg fotografii Ignacego Kriegera, ok. 1880
[Pocztówka barwna. Rynek Główny z postojem dorożek z lewej, w głębi Sukiennice]

Rewers pocztówki. Wyd. J. K., 1915, własność prywatna
[Pocztówka. Z prawej miejsce do wpisania adresu odbiorcy, z lewej korespondencja w języku niemieckim]
Share This