Katarzyna i Duszka opowiadają: Preteksta z kościoła Bożego Ciała


Dzisiejszym wpisem zaczynamy nowy cykl. Cykl powstający w duecie międzygatunkowym. Czas przedstawić bohaterki!
Katarzyna – doktor historii sztuki, kustosz Muzeum Krakowa, opiekun muzealnej kolekcji rzemiosła.
Duszka – szylkretowa koteczka z krakowskiego schroniska, która skradła serce Katarzyny i od kilku lat obie tworzą zgrany kocio-ludzki duet! Kicia towarzyszy swojej opiekunce przy pisaniu naukowych tekstów i pacnięciem w klawiaturę niejednokrotnie dodaje coś od siebie.

Fotografie zabytków rzemiosła z kościołów, klasztorów i muzeów krakowskich wykonane w atelier Kriegera należą chyba do mniej znanego tematu jego twórczości. Przedmioty skupiające naszą uwagę pokazane są zazwyczaj na neutralnym tle. Funkcja dokumentacyjna tych zdjęć w dzisiejszych czasach nabiera dodatkowego znaczenia. Z jednej strony są one kopalnią informacji o zabytkach, które nie przetrwały do dziś, a z drugiej doskonale pokazują jak wyglądały ponad sto lat temu obiekty o zmienionym dziś wyglądzie: nadwątlone przez mijający czas, zmienione przez naprawy i konserwacje.

Czas kwarantanny i pracy domowej (w której uczestniczy intensywnie moja kotka Duszka) sprzyja zatrzymaniu się nad poszczególnymi fotografiami Kriegera. Wybrałam kilka z nich, które przykuły moją uwagę. Pierwsze zdjęcie, które chciałam przedstawić pochodzi z 1895 roku i przedstawia ornat z kościoła Bożego Ciała na Kazimierzu ozdobiony haftowaną pretekstą.

Ornat z kościoła Bożego Ciała, autor fot. Natan Krieger, ok. 1895; wł. MK

I tu krótka dygresja dotycząca bohaterki tego tekstu, którą będzie właśnie preteksta. Łaciński czasownik praetexo, -ere tłumaczy się: obramować, obszyć, ozdobić, a pochodzące od niego słowo preteksta oznacza wąski pas tkaniny, czasem zdobiony haftem, naszywany na szatę liturgiczną. W czasach pierwszych chrześcijan pasy zdobiły togi Rzymian (tzw. toga pretexta).

Tkaniny są szczególnie wrażliwe na upływ czasu. Szaty liturgiczne miały jednak wyjątkowe szanse na przetrwanie, ponieważ służyły celom sakralnym. Wykonywano je z tkanin jedwabnych, często ze złotą nicią, ich dekoracja bywała kosztowna (hafty, szlachetne kamienie, perły), więc nie pozbywano się ich tak łatwo. Czasem przekazywano do mniej zamożnego kościoła, a te najbardziej zniszczone palono (miały kontakt z sacrum, więc nie mogły służyć innym celom). Cenny materiał w czasie kryzysów ekonomicznych stawał się zagrożeniem dla szat, odzyskiwano bowiem złoto wytapiając je z nici metalowych  równocześnie niszcząc haft lub tkaninę. Z drugiej strony właśnie cenne materiały sprawiały, że pomimo zmieniających się mód i upodobań za wszelką cenę starano się ratować zarówno szaty, jak i ich dekoracje – sztukując, łatając, cerując oraz przenosząc cenniejsze fragmenty na inną, lepiej zachowaną tkaninę. Rzadko mamy dziś do czynienia z szatą, która wygląda identycznie jak w czasach powstania. Tak jest też w przypadku omawianego zabytku. Fotografia Kriegera przedstawia kompletny ornat, jednak obecnie preteksta odpruta od ornatu występuje już jako odrębny zabytek.

Fragment ornatu – Matka Boska Apokaliptyczna z Dzieciątkiem koronowana przez anioły, autor fot. Natan Krieger, ok. 1895; wł. MK

Tło preteksty pokryte jest złotą nicią metalową, a kolorowym jedwabiem wyhaftowano Matkę Boską Apokaliptyczną z Dzieciątkiem koronowaną przez anioły (w promienistej glorii, stojącą na księżycu – por. Ap. 12, 1-8), poniżej św. Małgorzatę trzymającą na postronku smoka i u samego dołu św. Marcina na koniu, rozcinającego mieczem płaszcz (jest to scena z legendy świętego przedstawiająca moment dzielenia się odzieniem z żebrakiem). Skąd akurat te przedstawienia? W kościele Bożego Ciała rozwinięty był kult maryjny.

Fragment ornatu – św. Małgorzata, autor fot. Natan Krieger, ok. 1895; wł. MK

W 1410 konsekrowano tam kaplicę Wniebowzięcia NMP, gdzie czczony był obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem i działało bractwo maryjne. W drugim dziesięcioleciu wieku XV powstała nasza preteksta i bardzo prawdopodobne, że zdobiła ornat z wyposażenia tej kaplicy. W pierwszej połowie wieku do okien kościoła wykonano dwa witraże z Matką Boską Apokaliptyczną właśnie. Dlaczego zdecydowano się wyhaftować także  św. Małgorzatę i św. Marcina? Tu wybór nie jest już tak oczywisty, byli to stosunkowo popularni święci, lecz nie ma informacji o ich wezwaniach i kulcie w kościele Bożego Ciała. Mogli być patronami fundatorów szaty. Św. Małgorzata ujarzmiająca smoka jest też symbolem zwycięskiej walki z szatanem tak jak Matka Boska Apokaliptyczna.

Haftowana preteksta, 1410-1420, Kraków, wł. Bazylika Bożego Ciała; fot. Łukasz Michalak, 2015,  w ramach Grantu NPRH 0008/NPRH3/H11/82/2014 ; http://konserwacjatkanin.pl/projekt-nprh/

Możemy porównać fotografię Kriegera ze współczesną z roku 2015 i zabawić się w poszukiwanie różnic między nimi. Na zdjęciu Kriegera z 1895 r. preteksta przyszyta jest do ornatu o kroju barokowym, którego gładka tkanina, zapewne młodsza od haftu (prawdopodobnie nowożytna) jest mocno zniszczona. Z pewnością ułatwiło to decyzję o jej usunięciu. Był to zapewne kolejny ornat, który zdobiła nasza średniowieczna preteksta. Pierwotnie, jako, że haft powstał na początku XV wieku, preteksta musiała zdobić o wiele dłuższy ornat o kroju gotyckim. Przycięto ją następnie do ornatu o barokowym kroju uszkadzając dolną część z przedstawieniem świętego Marcina. Na zdjęciu Kriegera można zauważyć pewien interesujący szczegół, księżyc pod stopami Matki Boskiej widoczny na współczesnym zdjęciu, przykryto tkaniną z motywem owocu karczocha, podobnie innym fragmentem tkaniny zasłonięto dolne partie przedstawienia św. Marcina. Być może był to rodzaj ówczesnej konserwacji ukrywający lub wzmacniający zniszczone partie haftu.

Zdjęcie Kriegera pozwala odtworzyć pewien etap z historii krakowskiej preteksty, przypominając także o funkcji odłączonej obecnie od ornatu haftowanej dekoracji.

Katarzyna Moskal

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This