Plac Szczepański 150 lat temu


Zanim plac Szczepański ozdobiła fontanna, przez wiele lat pełnił on funkcję parkingu. Jeszcze wcześniej był placem targowym, a tutejsze przekupki słynęły z języka równie soczystego jak sprzedawane przez nie owoce i warzywa. Ignacy Krieger uwiecznił plac Szczepański na dwóch niewielkich kolodionowych szklanych kliszach już w drugiej połowie lat 60. XIX w. Pierwsze ujęcie placu wykonane o wczesnej porannej porze, ukazujące kilka furmanek na pierwszym planie oraz widok na kościół Karmelitów w głębi, było już prezentowane jakiś czas temu. Dziś pora na drugie, które Ignacy wykonał od strony wylotu ulicy św. Tomasza, a przedstawia ono południowo-wschodnią część placu zamkniętą gmachem Teatru Starego i kamienicą nr 2. Obie budowle wyglądają obecnie zupełnie inaczej! Również nawierzchnia placu uległa zmianie. W czasach Kriegera był on w całości brukowany, a widoczną na pierwszym planie jezdnię ograniczały po bokach głębokie rynsztoki.

Plac Szczepański. Fot. Ignacy Krieger, 1865-1870,
ze zbiorów Muzeum Krakowa

Prezentowana tym razem fotografia wykonana została o trochę późniejszej porze dnia, dzięki czemu na kliszy uwieczniono także sporą grupę ludzi – przybyłych na targ przekupniów. Byli to głównie włościanie z Krowodrzy, Łobzowa, Czarnej i Nowej Wsi, o których Oskar Kolberg napisał, że: „znani są pod nazwą Ogrodników, stąd, iż ich prawie jedynym zatrudnieniem jest ogrodnictwo, a wyłącznie warzywne”.  Na płycie placu rozsiadły się kobiety, rozkładając swój towar na ławach lub bezpośrednio na trotuarze. Na pierwszym planie na ławach widoczne są spore bochny chleba, dopiero dalej rozłożone są kosze, worki, drewniane cebrzyki i fasy z towarem, a w głębi stoją furmanki. Między okutanymi w chusty przekupkami można dostrzec też odzianych w sukmany Krakowiaków. Mimo sporej liczby przekupniów nie widać osób robiących zakupy – musiało być jednak jeszcze stosunkowo wcześnie, ponieważ, jak pisał Kolberg: „Kupujących jeszcze mało, bo zwykle o tej porze zaopatruje się w żywność tylko najbiedniejsza klasa przedmieść lub skrzętne i oszczędne gosposie, mające wielu domowników, przybywają nakupić zielenin i warzyw.”

Targ na placu Szczepańskim. Fot. Ignacy Krieger, 1865-1870,
ze zbiorów Muzeum Krakowa (fragment kliszy)

U wylotu ulicy Jagiellońskiej na plac Szczepański wznosi się najstarszy zachowany i jednocześnie do chwili obecnej czynny gmach teatralny w Polsce. Oczywiście w czasie swego istnienie był on kilkakrotnie przebudowywany. W 1798 r. starosta brzegowski Jacek Kluszewski, człowiek zamożny i przedsiębiorczy, przebudował na teatr dwie własne kamienice stojące w narożniku ulicy Szewskiej bocznej (zwanej później Teatralną obecnie zaś Jagiellońską) i placu Szczepańskiego. Gmach, według projektu pochodzącego z Francji architekta Szczepana Humberta, został otwarty 1 stycznia 1799 r. Ponieważ Kluszewski chciał jak najszybciej uruchomić teatr, budowano pośpiesznie nawet w czasie mrozów. Odbiło się to na stanie technicznym budynku, pierwsze usterki wystąpiły już w 1801 r., a w latach 20. XIX w. gmach był już mocno zniszczony. W roku 1841 miasto odkupiło budynek od spadkobierców Kluszewskiego, dokupując też sąsiednią kamienicę. Przebudowę i rozbudowę gmachu teatru powierzono architektom Karolowi Kremerowi i Tomaszowi Majewskiemu. W okazałym budynku, o fasadzie nawiązującej do wczesnorenesansowych pałaców florenckich, oprócz widowni i sceny (od strony placu Szczepańskiego) znalazły się także restauracja, cukiernia, sala redutowa i bilardowa oraz mieszkanie dyrektora (od strony ulicy Jagiellońskiej). Dzięki podniesieniu dachu uzyskano na strychu miejsce na malarnię. Sala teatralna mieściła 812 do 900 osób (przy zagęszczeniu miejsc stojących), i co było nowością – była ogrzewana. W 1893 r. został otwarty nowy gmach teatru przy pl. Św. Ducha, a stary zaniedbany, opustoszały budynek zaczął popadać w ruinę. Po kilkuletnich dyskusjach, jak pisano w „Architekcie”, postanowiono przeznaczyć go na: „urządzenie kompletne sal jak najodpowiedniejszych na koncerty i zabawy publiczne, sal obszernych i wykwintnych, których brak dotkliwie dawał się od dawna odczuć w Krakowie…” . W nowym gmachu miały się także znaleźć pomieszczenia dla konserwatorium muzycznego oraz restauracja i lokale sklepowe.

Budynek Starego Teatru na placu Szczepańskim. Fot. Ignacy Krieger, 1865-1870,
ze zbiorów Muzeum Krakowa (fragment kliszy)

Osiemnastowieczna kamienica przy pl. Szczepańskim nr 2 została w 1780 r. zakupiona przez pochodzącego z Moraw malarza Dominika Oesterreichera. Do Krakowa sprowadził go przyjaciel poznany podczas studiów we Włoszech, Hugo Kołłątaj, planujący utworzenie akademii malarstwa przy reformowanej Akademii Krakowskiej, zwanej wówczas Szkołą Główną. Dominik mianowany został profesorem rysunków, a choć z planów Kołłątaja nic nie wyszło, to przybysz z Igławy związał swoje losy z Krakowem zostając jego obywatelem. Odnowił nabytą kamienicę, która przez kilkadziesiąt lat pozostawała w rękach jego rodziny, zaś swoje mieszkanie na pierwszym piętrze ozdobił ściennymi malowidłami. Jego syn Alojzy, botanik, spolszczył nazwisko na Estreicher i zadecydował o polskości rodziny – jakże zasłużonej dla ojczystej nauki i kultury. Przez wiele lat był on dyrektorem Ogrodu Botanicznego, piastował też funkcję rektora Akademii Krakowskiej w trudnych latach 1831-1833, chroniąc młodzież biorącą udział w powstaniu listopadowym przed relegowaniem z uczelni. Za swą postawę, za walkę o autonomię uniwersytetu, ściągnął na siebie szykany i zmuszony został do przejścia na emeryturę. Z krakowską uczelnią związany był także Karol, jeden z synów Alojzego, bibliograf i dyrektor Biblioteki Jagiellońskiej, a także miłośnik teatru, członek Miejskiej Komisji Teatralnej, autor recenzji teatralnych. Po śmierci Alojzego Estreichera rodzina sprzedała kamienicę, która następnie wielokrotnie zmieniała właścicieli. Na początku XX w. nabył ją przedsiębiorca pogrzebowy Jan Wolny, który postanowił wyburzyć zniszczony budynek, a na jego miejscu wznieść nowoczesny gmach.

Kamienica Estreicherów przy placu Szczepańskim 2. Fot. Ignacy Krieger, 1865-1870,
ze zbiorów Muzeum Krakowa (fragment kliszy)

Po drugiej wojnie światowej fotografie ukazujące plac Szczepański wykonał inny wybitny fotograf Krakowa – Henryk Hermanowicz. Podobnie jak Ignacy Krieger był krakowianinem z wyboru nie z pochodzenia, ale wzorem poprzednika pokochał to miasto i poświęcił mu wiele znakomitych kadrów. Plac Szczepański nie należał wprawdzie do jego ulubionych tematów, jednak i on znalazł się w kręgu zainteresowania tego fotografa. Pierwsze ujęcie wykonane zostało w pięć lat po wojnie, od stronu ul. Reformackiej i ukazuje plac z nieliczną grupką przekupek. Druga fotografia powstała kilkanaście lat później, a dominuje na niej parking, na którym przez kilkadziesiąt lat zatrzymywały się m.in. liczne autobusy wycieczkowe.

Plac Szczepański. Fot. Henryk Hermanowicz, 1950,
ze zbiorów Muzeum Krakowa
Parking na placu Szczepańskim. Fot. Henryk Hermanowicz, 1968,
ze zbiorów Muzeum Krakowa

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This