Bieżanów Pana i Plebana


Tematem dominującym wśród fotografii Krakowa z atelier Kriegerów jest centrum miasta z jego zabytkami i nowymi budowlami. W pozostawionej spuściźnie rzadko można się natknąć na widoki przedmieść czy okolicznych wsi, dlatego są one szczególnie cenne. Takimi właśnie perełkami są trzy zdjęcia ukazujące Bieżanów. Dwa z nich są znane, gdyż bywały już publikowane, trzecie dopiero niedawno zostało rozpoznane.

Bieżanów – obecnie jedna z dzielnic Krakow – to dawna wieś leżąca w dolinie rzeczki Serafy, przy trakcie biegnącym przez Wieliczkę i Bochnię na Ruś. Przez większą część swej ponad osiemsetletniej historii wieś ta należała do kapituły krakowskiej, a po rozbiorach przeszła w ręce prywatne. Pod koniec XVIII w. stała się własnością rodziny Dzieduszyckich – wtedy to na miejscu folwarku powstał zespół dworski. Następnie majątek kupił bogaty bialski kupiec i finansista Karol Józef Humborg (nabył on również kilka innych zlicytowanych dworów), którego córka Berta została baronową Czetsch de Lindenwald, żoną starosty przemyskiego Karola. Pochodził on z austriackiej rodziny i jako zaufany człowiek „wysłany” został na dawne tereny polskie, do pełnienia wysokich funkcji urzędniczych. W okresie Wiosny Ludów i Rabacji Galicyjskiej wsławił się tropieniem organizacji spiskowych i gaszeniem buntów studenckich. Jednak obaj jego synowie, Karol i Herman, po osiągnięciu pełnoletniości spolszczyli swoje nazwisko z „Czetsch” na „Czecz”. Również kolejne pokolenia Czeczów uważały się za polskich patriotów.

Pierwsza z fotografii wykonanych w Bieżanowie przez Ignacego Kriegera ukazuje fragment parku ze stawem. Park dworski o powierzchni 5 ha, był „oczkiem w głowie” starszego z synów – Karola, który sprowadził tu najpiękniejsze okazy kwiatów z Holandii i Belgii oraz zatrudnił wysoko wykwalifikowanego ogrodnika. Znajdował się tu także staw, w którym hodowano ryby i pielęgnowano rośliny wodne.

Park dworski i kościół Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Bieżanowie. Fot. Ignacy Krieger, koniec lat 80. XIX w., ze zbiorów Muzeum Krakowa

W centrum fotografii zauważyć można stojącego mężczyznę z laseczką – prawdopodobnie jest to sam dziedzic baron Karol Czecz de Lindenwald (1852-1910). W Bieżanowie założył on drożdżownię, wytwórnię octu i gorzelnię. W szklarniach hodował warzywa i owoce, zatrudniając mieszkańców swojego majątku, jak i okolicznych wsi. Jednak szczególne znaczenie przypisywał hodowli bydła, uważał ją bowiem za podstawowy czynnik dobrobytu gospodarstw rolnych. Był prezesem Towarzystwa Hodowców Czerwonego Bydła Krajowego i wiceprezesem Towarzystwa Rolniczego w Krakowie, a także posłem do Sejmu Krajowego Galicji. Jego pierwszą żoną została Paulina Sułkowska, córka VI księcia bielskiego Ludwika Jana Nepomucena i szwajcarskiej mieszczki Marii Gemperle. Małżeństwo nie trwało jednak długo – piękna Paulina zmarła na gruźlicę. Po raz drugi Karol ożenił się z pochodzącą z Węgier Aurelią Sövenyhazy-Fricke i z tego związku doczekał się syna Jana oraz siedmiu córek. Niestety wnuków już nie doczekał, gdyż ten czynny człowiek zmarł niespodziewanie na atak serca na ulicy Wiślnej w Krakowie, spiesząc na posiedzenie Towarzystwa Rolniczego.

Karol Czecz de Lindenwald. Fot. Ignacy Krieger, koniec lat 80. XIX w., ze zbiorów Muzeum Krakowa

W głębi ponad dworskim parkiem góruje wieża bieżanowskiego kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Choć pierwszy kościół istniał we wsi już w XV w., to jednak ta wysoka na 27 metrów budowla w czasach Kriegera była zupełną nowością. Do jej powstania przyczynił się ksiądz Józef Kufel, od 1876 roku proboszcz w Bieżanowie. Na wieży umieszczony został zegar i dzwony. Z inicjatywy proboszcza dobudowano także do kościoła dwie kaplice boczne. Projektantem przebudowy w stylu neoromańskim był Karol Knaus, architekt i konserwator. Jednak w listopadzie 1914 roku Austriacy obawiając się, że kościelna wieża jest dobrym punktem obserwacyjnym i strategicznym, zburzyli ją, równając ją ze szczytem kościoła (dachu). Nowa, niższa wieża powstała w latach 20. XX w.

Klisza szklana negatywowa Kriegera

Trzecia z bieżanowskich fotografii ukazuje niski budynek z pięknym drewnianym gankiem. To plebania zaprojektowana także przez Karola Knausa. Jej budowę zainicjował ks. Józef Kufel, który zastał stary budynek w nie najlepszym stanie. Proboszcz był doskonałym gospodarzem oraz prawdziwym społecznikiem. Ponieważ życie rozrywkowe wsi skupiało się głównie w karczmie, chcąc odciągnąć chłopów od picia, założył w 1889 roku Chór Włościański. Śpiewali w nim miejscowi domorośli artyści. Chór wykonywał nie tylko pieśni religijne, ale i narodowo-patriotyczne. Występy chóru uświetniały miejscowe uroczystości, swe umiejętności prezentował on również w Krakowie, a nawet w sali Musik Verein w Wiedniu.

W 1913 roku jeden z kolejnych proboszczów ksiądz Maciej Jacaszek przeprowadził remont plebanii. To wtedy podwyższono dach, by stał się bardziej spadzisty i zimą nie zalegał na nim śnieg.

Plebania w Bieżanowie. Fot. Ignacy Krieger, koniec lat 80. XIX w., ze zbiorów Muzeum Krakowa

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This