Monstrancja księżnej Izabeli


„Fotograf bierze z sobą Twoją monstrancję” – pisał z Krakowa we wrześniu 1891 roku Władysław Czartoryski do swojej siostry, księżnej Izabeli Działyńskiej, właścicielki zamku w Gołuchowie w Wielkopolsce. Fotografem tym był Natan Krieger, który do Gołuchowa miał przyjechać na zlecenie księżnej, aby wykonać zdjęcia jej bogatych zbiorów, zgromadzonych na zamku. Fotografowie udający się w tym czasie w podróż musieli zabierać ze sobą wiele sprzętu, przyborów i innych przedmiotów, bez wątpienia jednak monstrancja nie należała do typowej zawartości ich bagażu. Możemy przypuszczać, że Krieger cieszył się sporym zaufaniem księcia, skoro powierzył mu on zadanie przewiezienia tak cennego obiektu. Najprawdopodobniej jeszcze przed wyruszeniem w drogę fotograf wykonał zdjęcie monstrancji – negatyw ten zachował się do dziś w zbiorach Muzeum Krakowa.

Księżna Izabela z Czartoryskich Działyńska na krużganku zamku z Gołuchowie. Fot. Natan Krieger, 1891, ze zbiorów Muzeum Krakowa
[Fotografia czarno-biała. Kobieta w długiej sukni stoi przy balustradzie]

Kilka lat później, w 1896 roku, na posiedzeniu Komisji Historii Sztuki Akademii Umiejętności prof. Marian Sokołowski zaprezentował odbitkę z tej kliszy, chcąc w ten sposób zapoznać zgromadzonych badaczy z tym nieznanym wówczas dziełem sztuki. Jak mówił, „monstrancja ta, tak ze względu na oryginalną swą formę, jak na piękność i szlachetność wyrobu zasługuje na publikację”. Tę „oryginalną formę” możemy poznać dzięki zdjęciu Kriegera – jak na nim widać, monstrancja ma kształt figury Matki Bożej otoczonej promieniami, w której umieszczona została puszka na hostię. Z inskrypcji znajdującej się na podstawie wiadomo, że dzieło to ufundował 1754 roku Michał Antoni Sapieha, nie ma jednak pewności, dla jakiego kościoła. Sokołowski przypuszczał, że mógł to być kościół Brygidek w Grodnie, co powtarzane jest w literaturze do dziś, choć warto dodać, że Czartoryski w jednym z listów nazwał ją „monstrancją z Kodnia”. Niezidentyfikowany pozostaje także jej autor i choć współcześni badacze wiążą go środowiskiem wileńskim, kwestia ta pozostanie zapewne niewyjaśniona, gdyż sama monstrancja nie zachowała się do dzisiaj. Uchodzi ona za stratę wojenną, zaginioną w czasie II wojny światowej, tym więc cenniejsza jest dziś dla nas fotografia Kriegera.

Monstrancja ze zbiorów gołuchowskich. Fot. Natan Krieger, 1891 (?), ze zbiorów Muzeum Krakowa
[Fotografia czarno-biała. Monstrancja z postacią Matki Bożej otoczonej promieniami]

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This