Fotografie portretowe w XIX wieku – między tradycją a nowoczesnością


W XIX wieku, obok tradycyjnego, malowanego i kosztownego portretu, nowym i chętnie wykorzystywanym medium była fotografia. Atelier fotograficzne stają się miejscami chętnie odwiedzanymi przez bogaczy i osoby średniozamożne, a fotografia – modną nowinką techniczną, z której możliwości w pełni korzystają władcy, politycy, słynne aktorki i ówcześni celebryci. Do dobrego tonu należy posiadanie fotografii portretowej indywidulnej lub rodzinnej, którą umieścić można w ozdobnej ramce na stoliku w salonie lub w starannie oprawionym w wytłaczaną skórę albumie. Sama wizyta w atelier urasta niekiedy do rangi ważnego wydarzenia towarzyskiego, a pracownia fotografa staje się miejscem równym najlepszym salonom, w których należy bywać.

Fotografie portretowe stają się obok tradycyjnego malarstwa popularnym elementem wystroju dawnego mieszkania. Wnętrza Kamienicy Hipolitów, Oddziału Muzeum Krakowa, świetnie oddają klimat owej koegzystencji portretu malowanego i modnej fotografii wykonanej w popularnym atelier.

Salon w Kamienicy Hipolitów. Fot. Andrzej Janikowski, Pracownia Fotograficzna Muzeum Krakowa
[Fotografia barwna. Wnętrze muzealne – bogaty mieszczański salon. Po lewej na fortepianie kilka fotografii w ramkach]

Opisane pokrótce zjawisko dotyczy nie tylko wielkich europejskich metropolii –  także w ówczesnym Krakowie moda na fotografię staje się powszechną. Świadczy o tym popularność pracowni fotograficznych Ignacego Kriegera, następnie jego syna Natana i córki Amalii, jak i innych znanych krakowskich fotografów: Walerego Rzewuskiego (z jego słynnym atelier z przeszklonym dachem i wodotryskiem), Józefa Sebalda czy Awita Szuberta.

Ówczesna fotografia portretowa musiała odznaczać się odpowiednim „decorum”, czyli stosownością, tak jak malarstwo portretowe. Liczyły się zatem kompozycja, upozowanie modela, jak najlepsze uchwycenie jego fizjonomii (czasem, na życzenie zamawiającego także jej korekta) oraz ubiór.

Doskonałym przykładem tego typu fotografii portretowych są zdjęcia wykonane w atelier Walerego Rzewuskiego w latach 70 i 80. XIX wieku. Modele i modelki umieszczeni zostali w scenografii wyraźnie nawiązującej do oficjalnego malarstwa portretowego, sięgającego swoją tradycją czasów XVI i XVII wieku. To właśnie płótna Tycjana czy Rubensa stały się inspiracją dla XIX-wiecznych portrecistów, a także dla fotografów. W godnej portretu królewskiego aranżacji pozowały w pracowni Rzewuskiego przedstawicielki znakomitych, związanych z Krakowem rodzin arystokratycznych i mieszczańskich. Popularne tła często się powtarzały, podobnie jak upozowanie modelki urozmaicane niekiedy rekwizytem w dłoni lub dzięki wprowadzeniu krzesła bądź ozdobnego postumentu. Elementami wręcz nieodzownymi stają się dekoracyjnie podwieszone tkaniny, fragmenty balustrad. W tle widoczne są bądź malowane iluzjonistycznie elementy architektury, bądź nastrojowe pejzaże.

Nowoczesne atelier Walerego Rzewuskiego oferowało cały wachlarz wariantów aranżacji, scenografii z iście teatralnym rozmachem. Zamożna klientela bowiem zobowiązywała do wysokiej jakości usług, a wytrawny fotograf i zdolny przedsiębiorca w jednym wiedział, jak schlebiać gustom swoich klientów.

Jadwiga Łuszczewska (ps. Deotyma), fot. Walery Rzewuski, lata 80. XIX w., wł. Muzeum Krakowa
[Fotografia czarno-biała. Portret atelierowy. Kobieta w czarnej, aksamitnej sukni z dekoltem zdobionym koronkową falbaną, z bukietem w ręce]
Anna Grabowska, fot. Walery Rzewuski, ok. 1881, wł. Muzeum Krakowa
[Fotografia czarno-biała. Portret atelierowy. Kobieta w ciemnej sukni z białymi koronkowymi aplikacjami]
Emilia Wysocka , fot. Walery Rzewuski, ok. 1885, wł. Muzeum Krakowa
[Fotografia czarno-biała. Portret atelierowy. Kobieta w ciemnej sukni z białym, koronkowymi falbanami, wsparta na krześle o ozdobnym zaplecku]

      W owym czasie bardzo popularne stają się portrety dosłownie inspirowane malarstwem dawnym, gdzie poza modelki, fryzura i kostium jak najwierniej mają oddać klimat dawnej epoki…

Róża z Branickich Tarnowska (w kostiumie imitującym ubiór z XVIII wieku), fot. Walery Rzewuski, ok. 1879, wł. Muzeum Krakowa
[Fotografia czarno-biała. Portret atelierowy w owalu. Kobieta w ciemnej sukni i welonie]

…lub stanowić twórczy pastisz znanego dzieła sztuki. Dobrym tego przykładem może być pomysł przebrania modelki, arystokratki, w strój służącej niosącej tackę z mosiężnym czajniczkiem, co stanowić ma nawiązanie do słynnego obrazu Jean-Étienne’a Liotarda, szwajcarskiego malarza żyjącego w XVIII wieku, malującego popularne sceny rodzajowe, w tym słynną „Dziewczynę niosącą tackę z filiżanką czekolady”.

Anna z Zakrzewskich Antoniowa Potocka z Olszy w kostiumie służącej z obrazu Liotarda, fot. Walery Rzewuski, ok. 1885, wł. Muzeum Krakowa
[Fotografia czarno-biała. Portret atelierowy. Kobieta w ciemnej sukni, białym fartuszku i czepeczku, w rękach trzyma tackę]

      Fotografie portretowe wykonywane w atelier Ignacego Kriegera oraz jego następców – syna Natana i córki Amalii – także oddają ówcześnie przyjętą konwencję, aczkolwiek więcej w nich naturalności. Szczególnie fotografie z lat 90. XIX weku i przełomu stuleci odznaczają się większą swobodą. Portretowani nadal pozują we wnętrzu, na tle odpowiednio skonstruowanej scenografii, ale ich wizerunki dalekie są od dość sztywnych reguł oficjalnego portretu, emanują lekkością i pewną intymnością. W wielu kompozycjach zastosowano tło imitujące jakby nietknięty działalnością człowieka krajobraz lub swojski, wiejski widok. Odpowiednie tło zachęcało do większej swobody, a przez to pozwalało fotografowi na uchwycenie psychiki portretowanego.

Portret kobiety, fot. Amalia Krieger lub Natan Krieger, koniec XIX w., wł. Muzeum Krakowa
[Fotografia czarno-biała. Portret atelierowy. Kobieta w jasnej sukni, z ciemnym wachlarzem z piór]

Mistrzostwo naturalności osiągnęli Kriegerowie fotografując dzieci. Co prawda nadal są to portrety pozowane, wymagające sporo cierpliwości, ale widać na nich doskonale różne emocje malujące się na twarzy małego modela, poczynając od niepewności, strachu, zaciekawienia, aż po uśmiech.

Dwoje dzieci, fot. Ignacy Krieger, 1869, wł. Muzeum Krakowa
[Fotografia czarno-biała. Portret atelierowy. Po lewej stojący chłopiec, po prawej dziewczynka siedząca na fotelu]
Portret dziewczynki, fot. Amalia Krieger, ok. 1910, wł. Muzeum Krakowa
[Fotografia czarno-biała. Portret atelierowy. Dziewczynka w ciemnej sukience z ozdobnym koronkowym kołnierzem i mankietami]

         Portrety wykonywane w krakowskich atelier fotograficznych z XIX i początków XX wieku to świetny przykład przenikania w obszar nowego medium konwencji zaczerpniętych z oficjalnego malarstwa portretowego. Dawne fotografie są pouczającą ilustracją epoki, gdzie postęp i nowe technologie ścierały się z silnie zakorzenioną tradycją. Był to często konflikt pozorny. Tworzył nową jakość, którą doceniają i twórczo interpretują odbiorcy pierwszych dekad XXI wieku.

Michał Hankus

Fragment wnętrza w Kamienicy Hipolitów. Fot. Andrzej Janikowski, Pracownia Fotograficzna Muzeum Krakowa
[Fotografia barwna. Wnętrze muzealne. Po prawej piec, po lewej na stoliku lampka i album fotograficzny, wyżej na ścianie obraz – portret kobiety]

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This