Kobieca uroda – jak panie dbały o wygląd w XIX wieku?


Wśród negatywów wykonanych przez Amalię Krieger znajdziemy wiele portretów, nie brak również takich, które przedstawiają kobiety ubrane zgodnie z obowiązującymi trendami w modzie. Jedna z nich, ukazana na poniższej fotografii, śmiało patrząc w obiektyw, pozuje w fantazyjnym kapeluszu i sukni w pasy, ozdobionej koronkami.

Fotografia czarno-biała wykonana w atelier. Kobieta w średnim wieku ujęta w całej postaci, na stojąco, zwrócona w lewo. Ubrana w suknię w poprzeczne pasy, ozdobioną koronką. Na głowie ma duży kapelusz w ciemnym kolorze
Nierozpoznana kobieta. Fot. Amalia Krieger, ok. 1910, ze zbiorów MK
[Fotografia czarno-biała wykonana w atelier. Kobieta w średnim wieku ujęta w całej postaci, na stojąco, zwrócona w lewo. Ubrana w suknię w poprzeczne pasy, ozdobioną koronką. Na głowie ma duży kapelusz w ciemnym kolorze]

Jak dbały o swój wygląd kobiety z przełomu XIX  i XX wieku? Przez cały ten okres piękno miało stanowić jedno z głównych powołań kobiety.

Kobieta powinna odznaczać się bladym odcieniem cery (niemal białej, porcelanowej). Opalony wygląd był bardzo niepożądanym efektem, gdyż świadczył o niskim statusie społecznym. Przyrumienione twarze charakteryzowały osoby pracujące fizycznie, w polu czy ogrodzie. Żeby osiągnąć modną bladość, chowano się więc za parasolkami i kryto pod kapeluszami. Zmiany nastały dopiero w latach dwudziestych XX wieku, a jedną z ich prekursorek była Coco Chanel, która wróciła po rejsie po Morzu Śródziemnym ze skórą muśniętą słońcem.

Nieodłącznym elementem codziennej toalety był podkreślający bladość puder. Pierwsze pudry składały się niemal z samego talku. Na pudrze w zasadzie kończył się zestaw kosmetyków do makijażu, ponieważ inne specyfiki, zwłaszcza szminka, kojarzone były z aktorkami i półświatkiem.

Kolor kobiecych włosów był związany z określoną symboliką: włosy blond kojarzyły się z czystością i niewinnością dziecka, ciemne z pożądaniem. Jednocześnie kobiety z jasnymi włosami uważano za bardziej infantylne. Z kolei kobiety z ciemnymi włosami były utożsamiane z siłą. Za najpiękniejsze uznawano fryzury z włosów ciemnych, najlepiej czarnych – była to jedyna epoka w dziejach kobiecej urody, kiedy brunetki wygrywały z blondynkami. Wysoko upięte włosy ze zgrabnie odsłoniętym karkiem podwyższały kobietę i równocześnie powodowały, że sylwetka stawała się lżejsza. Włosy wiły się w lekko opadające loki. Te misterne fryzury wykonane były dziełem zręcznych pokojówek, uzbrojonych w grzebienie, szczotki, żelazka i haczyki. Splecione były z naturalnych włosów w odróżnieniu od peruk, charakterystycznych dla kobiet w okresie baroku.

W XIX wieku nieodłącznym elementem damskiego stroju był gorset. Pomimo iż lekarze ostrzegali, że gorsety są niezdrowe, panie zakładały te „usztywniacze talii”, gdyż marzyły o zgrabnie wyglądającej sylwetce. Na przełomie XIX i XX wieku pojawiły się ubrania dwuczęściowe. Zamiast stanika połączonego ze spódnicą noszona była bluzka w formie koszulowej. Dolna część ubrania kobiety stała się węższa.

W tym okresie pojawiły się również gotowe zestawy ubraniowe, które nie były zamawiane u krawcowych, tylko kupowane w domach towarowych. Przełomem stał się wynalazek maszyny do szycia. Dzięki temu możliwe było również szycie ubrań w domu. To m.in. doprowadziło do obniżenia cen odzieży oraz ujednoliciło wzornictwo strojów.

Aleksandra Gaudyn

Share This