Wycięte z kolodionu – detale mówią


Wycięte z kolodionu – detale mówią

 

Jakże często zdarza nam się przechodzić setki razy tą samą ulicą i nie zwracać uwagi na piękno szczegółów, które nas otaczają. Zdarza się też tak, że za sto pierwszym razem nagle nasze bystre oko dostrzeże niewielką rzeźbę przyczajoną gdzieś pod dachem kamienicy lub przy gzymsie okiennym. Jeśli spojrzymy na zdjęcia Ignacego Kriegera w tym kontekście uświadomimy sobie szybko jak wielką moc posiada technika mokrego kolodionu, którą stosował. Kiedy taki negatyw na podłożu szklanym zostanie w profesjonalny sposób poddany cyfryzacji otrzymujemy skan, który umożliwia, nam współczesnym, wyprawę w świat miniony i sprawia, że możemy zaglądać do salonów przez uchylone okna czy do sieni kamienic przez  otwarte drzwi.
Warto też czasem przyjrzeć się skrawkom informacji, które „załapały” się na zdjęcie, i choć fotograf chciał uwiecznić coś zupełnie innego, to każdy detal opowiada swoją historię.

Portal kamienicy przy ul. Św. Jana 10, lata 80. XIX w.

A tymczasem na drzwiach:

Portal w kamienicy Malowanczowskiej – pl. Mariacki 8, lata 80. XIX w.

Niby tylko portal, ale ile nam mówi o kamienicy:

 

Portal domu przy ul. Kanoniczej 18, ok. 1875

Choć to piękne nadproże przypisywane jest Janowi Michałowiczowi z Urzędowa, to uwagę zwraca ten niewielki szczególik:

Na murach rzuca się również w oczy nietypowa numeracja, bo nagle na ul. Kanoniczej pojawia się numer 117, a na ul. św. Jana zaskakujące 293. Jest to ślad po poprzednim systemie numeracji budynków, który obowiązywał w Krakowie w latach 1858-1884 i był związany z hipoteką. W 1884 został zmieniony, na ten, który jest nam doskonale znany obecnie.

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This