Śladami Natana Kriegera – cz. 4


Nieopodal Krakowa, w miejscowości Rudno wznoszą się malownicze ruiny zamku Tenczyn, urokliwie położone na wzniesieniu zwanym Górą Zamkową.

 

 

Fot. Marcin Gulis, 2018

 

Początki historii zamku sięgają XIV wieku, gdy w tym miejscu wzniesiono drewnianą warownię. Na XVI stulecie przypada jego „złoty wiek” –  staraniem ówczesnego właściciela Jana Tęczyńskiego został przekształcony w okazałą renesansową rezydencję. Niestety, zamek spłonął w 1656 roku, podczas potopu szwedzkiego. Stopniowo popadał w ruinę, mimo starań kolejnych właścicieli, a jego upadek przypieczętował pożar w 1748 roku. Z dekady na dekadę warownia coraz bardziej niszczała.

Stan zamku na przełomie XIX i XX wieku dokumentuje seria negatywów wykonanych przez Natana Kriegera. Widok ogólny zamku uzupełnia kilka ujęć wykonanych wewnątrz zrujnowanej kaplicy, które przedstawiają smutny obraz.

 

 

 

 

Fot. Natan Krieger, ok. 1900, ze zbiorów MHK

 

W naszych czasach stan zamku pogorszył się do tego stopnia, że groził on zawaleniem. Doszło nawet do osunięcia ściany, co zmobilizowało miłośników tego miejsca do założenia Stowarzyszenia „Ratuj Tenczyn”. Był to moment przełomowy. Dzięki zaangażowaniu jego członków rozpoczęto prace remontowe i rekonstrukcyjne, które są nadal kontynuowane.

Obecnie zamek, będący własnością rodziny Potockich,  jest pod opieką gminy Krzeszowice.  Najlepiej wybrać się tam w sobotę lub niedzielę, kiedy zabytek udostępniany jest zwiedzającym. Trasa zwiedzania obejmuje barbakan wjazdowy, korytarz obronny, przedbramię, wieżę Nawojową, dziedziniec górnego zamku oraz mury obronne. O pełnych godzinach jest możliwość zwiedzania z przewodnikiem (w cenie biletu). Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Zamek pięknie prezentuje się w promieniach jesiennego słońcu, w otoczeniu drzew, których kolorowe liście tworzą urokliwą mozaikę barw, dlatego jest to również kusząca propozycja na popołudniowy wypad w ciągu tygodnia – póki aura sprzyja!

 

Fot. Marcin Gulis, 2018

 

 

 

 

 

Fot. Anna Kwiatek, 2018

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This